Justin Bieber, amerykański gwiazdor muzyki pop i obiekt westchnień nastolatek był ostatnio widziany w nowym aucie. Nie było to ferrari ani lamborghini, lecz… dostawczy mercedes! Dlaczego celebryta podróżuje autem kurierów, rozwozicieli pieczywa i… polskiej policji?

Wyobraź sobie, że nazywasz się Justin Bieber. Masz 18 lat, miliony na koncie, niezliczone fankluby i zero zmartwień. Co więcej, masz niemal nieograniczony wybór auta, którym chcesz jeździć na co dzień. Co byś wybrał? Bugatti veyrona? Rolls-royce’a phantoma? Czy może najnowsze ferrari F12berlinetta? Zapewne coś drogiego, szybkiego, ekskluzywnego.

Cóż, sam zainteresowany ma jednak zupełnie inny gust. W ostatnim czasie był bowiem widziany za kierownicą matowo czarnego mercedesa sprintera. Dla niezorientowanych – właśnie takim autem podróżują na ogół dostawcy pieczywa, kierowcy i pasażerowie minibusów, a od niedawna jeżdżą nimi również… funkcjonariusze polskiej policji.

OK, egzemplarz należący do Biebera może się różnić paroma detalami od standardowego sprintera w wersji van bądź dostawczej. Poza niestandardowymi felgami i wspomnianym matowym lakierem, grill auta zdobi logo amerykańskiego tunera West Coast Customs, znanego głównie z przerabiania aut dla programu „Pimp my Ride”. Można więc się spodziewać, że we wnętrzu tego sprintera nie podróżują ani pasażerowie z biletem miesięcznym, ani skrzynki po bułkach…

Co sądzicie o nowym aucie Biebera? SKOMENTUJ >>

Źródło: Celebritycarsblog