Przed świętami 36-letni gwiazdor przyleciał do Polski, by zabrać do swojej ojczyzny synka Henry’ego. Nie zobaczył się z Alicją: chłopca przekazali mu rodzice aktorki.


Colin Farrell z synem Henrym Tadeuszem, East News
Colin Farrell z synem Henrym Tadeuszem, fot. Gilbert Carrasquillo, Ouzounova/Splash News/East News

ZOBACZ TEŻ » Colin Farrell nie chciał wywiadu z Alicją!

Ostatni raz w naszym kraju Colin bawił w 2009 roku, gdy jeszcze był w związku z Bachledą-Curuś. Przylecieli do Krakowa, by ochrzcić w jednym z tamtejszych kościołów małego Henry’ego. Potem nie chciał pojawiać się u nas podobno „z powodu rodziny Alicji, która traktuje go dosyć chłodno” – mówi informator tygodnika „Życie na gorąco”.

Jak dowiedzieli się dziennikarze pisma, ostatnio Farrell zawitał do Polski po raz drugi. Przyleciał na lotnisko w Balicach i spotkał się z rodzicami Ali, którzy przekazali mu Henry’ego. Gwiazdor zabrał go do rodzinnego Dublina na święta.

Niestety, Alicja musi wciąż mieć żal do byłego kochanka, bo nie zjawiła się, by osobiście oddać synka. Na szczęście rozumie, że chłopiec powinien mieć kontakt z ojcem i – skoro ona ma Henry’ego na co dzień – zgodziła się, by spędzili razem Boże Narodzenie.

ZOBACZ TEŻ » Kowalczyk obroniła pozycję liderki. Niesamowita Kalla

Colin Farrell z Henrym (czerwiec 2012):

Źródło: Życie na gorąco