Drony są coraz popularniejsze. W powietrzu staje się tłoczno i niebezpiecznie. Problem ten jest odczuwalny w całej Europie. Nie wszyscy wiedzą, że w Polsce regulacje dotyczące kierowania bezzałogowymi statkami powietrznymi istnieją.

Fot. YAY Foto

Fot. YAY Foto

Wykonywanie lotów dronem dla przyjemności nie wymaga żadnych uprawnień (przy czym nie może ważyć on więcej niż 25 kg i musi cały czas znajdować się w zasięgu wzroku pilota). Jednak kiedy chce się wykorzystywać maszynę w celach komercyjnych, trzeba mieć świadectwo kwalifikacji, wydawane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego po zdaniu egzaminu.

Aby przystąpić do egzaminu na świadectwo kwalifikacji pozwalające na wykonywanie lotów w zakresie widzialności (VLOS), nie musimy przechodzić żadnego kursu. Przepisy te lada chwila mają się jednak zmienić i jego odbycie będzie wymagane, tak jak w przypadku egzaminu uprawniającego do wykonywania lotów poza zasięgiem wzroku (BVLOS) mówi serwisowi infoWire.pl Adrian Gomuliński, instruktor i dyrektor techniczny z Centrum Szkolenia UAV. Egzamin dzieli się na część teoretyczną i praktyczną. Sprawdza nie tylko umiejętności sterowania maszyną, lecz także np. udzielania pierwszej pomocy.

Nawet jeśli mamy świadectwo kwalifikacji, nie możemy kierować dronami wszędzie tam, gdzie nam się podoba. Jest cały szereg różnego rodzaju stref, w których wykonywanie lotów jest możliwe, ale są też takie, w których się tego zabrania wyjaśnia ekspert. W pobliżu lotniska wolno nam kierować dronami dopiero po uzyskaniu zgody organu, który nim zarządza. Podobnie pozwolenie jest konieczne, aby móc sterować tymi maszynami w miastach liczących ponad 25 tys. mieszkańców w tym celu należy zwrócić się do władz miejskich.

Zasady dotyczące wykonywania lotów dronami zostały uregulowane prawnie. Nieprzestrzeganie przepisów jest zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do roku albo do lat pięciu.

dostarczył infoWire.pl