Taka historia może się zdarzyć tylko w USA. Amerykanka z Nowego Jorku pozwała swojego siostrzeńca, który w przypływie radości złamał jej nadgarstek. Ciotka zażądała od członka swojej rodziny 127 tysięcy dolarów odszkodowania.

Fot. YAY Foto

Fot. YAY Foto

Do zdarzenia doszło przed czterema laty. Jennifer Connell urządziła wówczas swojemu nastoletniemu siostrzeńcowi przyjęcie urodzinowe. Chłopak w przypływie radości podczas powitania skoczył w ramiona ciotki co spowodowało jej upadek i złamanie nadgarstka. Podkreślała ona, że skutki tego obrażenia odczuwa do dziś i pomimo tego, że jej siostrzeniec jest dla niej bardzo ciepły i kochany to kontuzja ta była na tyl uciążliwa, że wystąpiła o odszkodowanie w wysokości 127 tysięcy dolarów.

Według amerykańskiego prawa taki pozew jest jak najbardziej zasadny. Ława przysięgłych nad wyrokiem obradowała dwadzieścia minut. Co prawda współczuła poszkodowanej w nieszczęśliwym wypadku Jennifer Connell, ale uznała, że dzieciom trzeba poświęcić szczególną uwagę, tym bardziej gdy ze względu na swój wiek nie są one w stanie ocenić powagi sytuacji. Amerykański wymiar sprawiedliwości nie przyznał w tym przypadku żadnego odszkodowania.

Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/, Jan Pachlowski /Miami/pbp